Koniec z chińskim sprzętem. Joe Biden podpisał ważny dokument

Stany Zjednoczone chcą uniezależnić swój przemysł od chińskich dostawców i przenoszą produkcję najbardziej zaawansowanych technologii do kraju. Dotyczy to także płytek drukowanych (PCB), które są kluczowym elementem w konsumenckiej, przemysłowej, ale też w wojskowej elektronice.

Układ scalony.
Układ scalony.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Zmiany łańcuchów dostaw głównie kojarzą się z produkcją procesorów i stawianiem zaawansowanych fabryk układów scalonych. Kluczową rolę w produkcji sprzętu odgrywają również płytki drukowane (PCB - printed circuit board), które są wykorzystywane właściwie w każdej elektronice.

Jak informuje serwis Tom's Hardware, prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden podpisał dekret, który zezwala na wykorzystanie ustawy o produkcji obronnej (DPA - Defense Production Act) do wsparcia krajowej produkcji płytek drukowanych oraz zaawansowanych technologii pakowania chipów.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

HUAWEI MatePad Pro 13.2" PaperMatte Edition zachwyca możliwościami

Dzięki podpisanej umowie, krajowi producenci otrzymają rządowe wsparcie w wysokości 50 milionów dolarów. Dodatkowe pieniądze mają poprawić możliwości technologiczne oraz zwiększyć skalę produkcji zaawansowanych komponentów.

Działania mające na celu zwiększenie krajowych zdolności produkcyjnych płytek drukowanych i zaawansowanych technologii pakowania są konieczne, aby zapobiec niedoborowi zasobów przemysłowych lub innych krytycznych komponentów, które poważnie osłabiłyby zdolności obrony narodowej - napisał Joe Biden w notatce dotyczącej podpisanego dokumentu.

Wprowadzone zmiany mają poprawić możliwości produkcji komponentów dla najbardziej wrażliwych sektorów gospodarki Stanów Zjednoczonych - mówi się o sektorze militarnym, energetycznym, medycznym i innych kluczowych obszarach przemysłu. Zmiany mogą jednak wpłynąć także na inne sektory gospodarki. Nie wiadomo czy obejmą one też konsumencką elektronikę. Większość produkcji takiego sprzętu odbywa się w Azji, która może konkurować niższymi kosztami produkcji.

Paweł Maziarz, dziennikarz dobreprogramy.pl

Programy

Zobacz więcej

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (52)